Skocz do zawartości
Ka.Sa.

Podstawy miksowania vinyli i CD

Rekomendowane odpowiedzi

Miksowanie przy użyciu vinyli

 

Na początek.

Więc rozpracowałeś już jak wszystko podłączyć, starałeś się zagrać kilka brzmień. Lecz kiedy zorientowałeś się, że nie jest to takie proste, jak wcześniej myślałeś, zacząłeś się pewnie zastanawiać czy pieniądze, które wydałeś na swój sprzęt były dobrym pomysłem. Nie wzdychaj i nie martw się. Jest jeszcze szansa. Rzeczą, którą powinieneś zrobić zaczynając miksowanie od samego początku, jest wycieczka do sklepu muzycznego i zakup dwóch kopii tego samego nagrania. Tak naprawdę nie jest ważne jakie nagranie kupisz, lecz osobiście polecałbym coś łatwego. Holenderski trance nie jest najłatwiejszy na początek, ponieważ jest dosyć zajmujący i ciężko wychwycić jest właściwe beaty. Z doświadczenia wiem, że do nauki idealne są brzmienia Paula Van Dyk'a. Jego basy są bardzo solidne i wyraźne – czyli takie, które są ci właśnie potrzebne! Dobrym pomysłem jest zaczynać od nagrania, które rozpoczynają basy.

 

1.jpg

 

Połóż oba winyle na deki i nastaw pokrętło na 0 (w przypadku większości deków powinno zapalić się zielone światło, które poinformuje Cię o wartości 0). Chodzi o to, aby oba brzemienia były zawsze grane w tym samym tempie, a Ty nie musiał się martwić o ich ustawianie. Nawet w przypadku najprostszych deków, wartość 0 jest taka sama. Ustaw swój mikser tak, żeby channel faders były na górze, a cross fader w środku. Oznacza to, że będziesz słyszał oba brzmienia maksymalnie głośno, podczas grania. Na tym szczeblu nie zajmuj się jeszcze słuchawkami. Ustaw się przy jednym z deków i ułóż igłę na krawędzi płyty, następnie rozpocznij grę. Kiedy usłyszysz pierwszy dźwięk, połóż palec na płycie (około dwóch centymetrów od jej krawędzi) i przewiń ją do tyłu, aż do początku pierwszego dźwięku. Możesz także ustawić igłę na krawędzi vinyla i przewijać płytę do przodu, a następnie do tyłu. Będzie to jednak zabieg identyczny do opisanego powyżej. Teraz (trzymając palec cały czas na płycie) puść płytę troszeczkę do przodu, aż usłyszysz basowy podkład. Następnie cofnij ją troszeczkę do tyłu, czyli aż do samego początku beatu.

 

Czasem fajnie jest dokonać małego scratch'u, przesuwać płytę do przodu i do tyłu, do momentu kiedy poczujesz beat i będzie on dla ciebie w pewien sposób wygodny. Naciśnij przycisk "stop" na dekach, zatrzymując igłę tuż przed początkiem beatu. Włącz drugi dek. Wsłuchaj się dokładnie w ułożenie beatów, z jaką częstotliwością występują. Jeśli chcesz poruszać nogą, kiwać głową lub nawet wykrzykiwać "boom boom boom" w rytm słyszanego beatu, zrób to teraz – pamiętaj żeby nie wykonywać tej ostatniej czynności, jeżeli przyjdzie ci gdziekolwiek zagrać. Powróć do wyłączonego deku. Połóż na nim palec, chwilkę przytrzymaj, a potem naciśnij "start". Dek powinien zacząć chodzić pod zatrzymana płytą ze względu na slipmatę. Jeśli się tak nie dzieje, wstydź się, bo kupiłeś naprawdę tani sprzęt. W ten sposób otrzymaliśmy dwa dźwięki – jeden słyszany z głośnika, drugi zaś zatrzymany przez twój palec. Powróć więc do polecenia przesuwania zatrzymanej przez Ciebie płyty. Spróbuj przesuwać ją do tyłu, bądź do przodu zgodnie z nagraniem, które słyszysz w głośniku. Kiedy poczujesz się już pewniej możemy zacząć.

 

Ważne jest, aby oba dźwięki pasowały do siebie, lecz jeśli tylko basy występują w tym samym momencie to dobra robota, na razie to jest najważniejsze. Jednakże, mogą wydarzyć się następujące rzeczy:

- puszczasz obie płyty jednocześnie, dźwięki idealnie do siebie pasują (brawo!),

- puszczasz zbyt wcześnie (zatrzymaj płytę, przewiń i spróbuj jeszcze raz),

- puszczasz zbyt późno (patrz wyżej).

Podpunkty 2 i 3 są bardzo powszechnymi problemami. Albo niepotrzebnie zatrzymałeś się podczas tej czynności albo puściłeś płytę zbyt szybko bądź zbyt późno. Może zwyczajnie dek nie chodził z najszybszą prędkością i stąd to niedostosowanie, pomimo iż puściłeś płytę w odpowiednim czasie. Jeśli podejrzewasz, że mogło to być przyczyną tego opóźnienia, delikatnie popchnij płytę palcem w momencie jej puszczenia. W ten sposób naprowadzisz dek na jego prawidłowe tempo – i miejmy nadzieję, że oba rytmy będą grały w jednym czasie. Trzymaj się tego. Zaczynaj od początku za każdym razem kiedy Ci się nie uda. Kontynuuj, aż do momentu, gdy poczujesz się pewnie i będziesz w stanie odtworzyć tę czynność bez problemu. Kolejną podstawową umiejętnością jest bycie w stanie naprawić pewne drobne błędy bez zatrzymywania deku i rozpoczynania od początku. Jest to troszeczkę trudne, ponieważ musisz dokładnie wiedzieć, co zrobiłeś źle. Przystosowanie się jest jednak dosyć łatwe.

 

Jeżeli puścisz płytę zbyt wcześnie i jeden beat wyprzedza drugi, musisz zwolnić odrobinę dek. Jak na razie najbezpieczniejszą i najszybszą metoda zwalniania deku jest położenie palca na jego krawędzi i delikatnie naciskanie na jego powierzchnię, aby zwolnić tempo. Kiedy już zwolnisz dek i obie płyty będą grały w jednakowym tempie, zabierz palec z deku. Jeżeli nie zacząłeś z wystarczająco szybkim beatem, który ociąga się w porównaniu z tym drugim, musisz troszeczkę przyspieszyć dek. Najlepiej będzie położyć palec na wierzchu płyty i delikatnie przyspieszyć jej ruch. Mogą się jednak pojawić pewne problemy:

1.) Powodujesz w ten sposób "podskakiwanie" igły (łatwo można tego uniknąć, zwyczajnie nie rób tego więcej).

2.) Zamiast przyspieszać dek, zwalniasz go w ten sposób, czyli robisz coś, czego zupełnie nie chcesz. Pamiętaj żeby odpowiednio popychać płytę.

 

Oto inne metody:

1.) Zamiast popychać płytę, żeby kręciła się szybciej, chwyć centralne pokrętło swojego deku (central spindle) i przekręć je. Wiele osób wykorzystuje tę metodę, może i w twoim przypadku też się sprawdzi.

2.) Zamiast dotykać dek i przyspieszać płyty ręcznie, wiele osób zwyczajnie używa pitch fader, zmniejszaj bądź zwiększaj pitch, aż do odpowiedniego momentu kiedy zgrasz oba dźwięki, następnie ustaw go w pierwotnej pozycji. Problemem może okazać się właśnie powrót do pozycji pierwotnej. Ciężko bowiem jest ustawić pitch w dokładnie tej samej pozycji co poprzednio – no chyba, że pozycja ta wynosiła 0.

 

Do tej pory wydaję się to dosyć podstawowe i łatwe do opanowania, nieprawdaż? Otóż, są dwa powody, dla których warto jest opanować ten szczebel didżejowania. Po pierwsze, fakt rozpoczęcia grania z dwóch płyt jednocześnie jest dosyć istotny, pozwala Ci w pewien sposób zapanować nad tym co robisz. Po drugie, dzięki temu oswajasz się z płytami, uczysz się jak zapanować nad dekiem i wreszcie możesz poczuć się jak prawdziwy DJ.

 

 

Następny krok...

W porządku, nauczyłeś się już jak rozpoczynać grę z płyt. Teraz musisz nauczyć się jak zmieniać tempo różnych brzmień, używając pitch control, tak aby brzmienia te były jednakowe. Oto najcięższy techniczny etap nauki podstaw miksowania, na który natrafisz. Powyższa część powinna zająć Ci około godziny, aby w pełni opanować następny krok będziesz potrzebował kilku dni, miesięcy lub nawet lat! To zależy od tego:

# jak dużo będziesz ćwiczył,

# jak dobrze potrafisz wytrenować swój mózg, aby mógł on słuchać dwóch różnych brzmień,

# jak dużo uwagi możesz poświęcić temu co robisz,

# jakich używasz deków.

Więc w dalszym ciągu utrzymuj oba brzmienia na dekach oraz oba channel fader na górze, a cross fader w środku – nie używaj jeszcze słuchawek. Wiem, że nudzisz się już tymi brzmieniami, ale póki co trzymaj się ich. Przesuń pitch fader na jedno z brzmień tak, aby poruszało się ono szybciej niż normalnie (na tak około 2%).

 

Zacznij to brzmienie tak, aby wychwycić początek drugiego brzmienia, utrzymując pitch w pozycji 0. Kiedy już rozpoczniesz, po sekundzie lub dwóch, brzmienia zaczną od siebie odchodzić. Przyspiesz dek, którego pitch znajduje się w pozycji 0, tak żeby zgrywał się z drugim brzmieniem i zwiększ odrobinę pitch. Możesz dzisiaj pozwolić sobie na małe oszustwo. Wiesz, że jeżeli również ustawisz go na około 2%, oba brzmienia będą zgrane z mniej więcej tą samą prędkością i tak łatwo się nie "rozejdą". Co jednak stanie się z 98% czasu po około 20 sekundach? Oba brzmienia rozejdą się i jeżeli nic nie zrobisz, zaczną dalej "się rozchodzić". Jest tego zasadniczy powód. Mimo, iż ustawiłeś oba pitche na 2%, użyłeś jedynie widocznych wskaźników. Nie ustawiłeś obu na dokładnie na 2%, jeden ustawiłeś na przykładowo 2,1%, a drugi na 2,5%. Nawet tak mała różnica jak 0,4% może oznaczać różnicę jednego beatu na minutę.

 

Kiedy usłyszysz, że brzmienia "rozchodzą się", co powinieneś zrobić? Oto moment, w którym tak naprawdę dostrzeżesz sedno problemów sztuki didżejowania. Pierwszą rzeczą, nad którą się w tym momencie zastanawiasz jest pewnie "Skąd mam wiedzieć czy przyspieszone brzmienie jest dobrze dopasowane (nazwijmy to brzmienie CUED track), bądź czy też nie jest zbyt szybkie lub zbyt wolne?". Odpowiedź jest prosta. Jeżeli dopiero zaczynasz i nie masz jeszcze "ucha" do tego co robisz, to szanse takiego rozpoznania są małe. Najlepszym sposobem pozostaje przebrnięcie przez ten etap metodą prób i błędów. Załóżmy, że brzmienie jest zbyt wolne – musisz je więc przyspieszyć. Mogłeś właśnie przyspieszyć brzmienie, które jest już zbyt szybkie, jednakże odwracając ten proces może uda Ci się ustawić oba brzmienia jednakowo.

 

Jeżeli naprawiłeś to przez przyspieszenie deku ręcznie. Teraz ustaw pitch fader bardzo delikatnie w górę. Jeśli będziesz przechodził przez ten proces za każdym razem, gdy brzmienia będą się rozchodzić, a twoje deki są wystarczająco dobre, obiecuję, że po kilku razach w końcu uda Ci się idealnie zsynchronizować oba brzmienia. Niektóre rzeczy mogą jednak przysporzyć problemów. Jeżeli masz tanie deki, najprawdopodobniej nie utrzymają one pitchu tak dobrze, dlatego też nawet jeżeli będziesz postępował dokładnie według instrukcji, prędkość będzie zmieniać się niezależnie od twoich starań. Musisz wtedy zwyczajnie przyzwyczaić się do tego i nauczyć się z tym radzić. Czasem sama płyta może zmienić pitch podczas grania. Niestety takie czynniki mogą mieć znaczenie i stanowią prawdziwy kłopot. Na tym poziome jednak niewiele możesz w tej sprawie zrobić. Najważniejsze żebyś umiał ustawić dek lub płytę w momencie, kiedy poruszają się zbyt wolno lub zbyt szybko.

 

Wracając do rzeczy. Powtórz opisany w poprzednim paragrafie proces. Ustaw pitch na różne pozycje na obu dekach i ćwicz ustawianie i dostosowywanie pitcha, zarówno przy dużych zmianach (od –6% do 3% itp.), zmieniaj deki (jest to bardzo ważne, nie ćwicz wszystkiego tylko na jednym, wprawdzie wszystko jest identyczne, ale miło jest poczuć tę drobną różnicę między dekami). Wiem, że może stać się to dla Ciebie nudne, może – musisz jednak nauczyć się radzić sobie z tym. Ta część jest bardzo istotna w nauce didżejowania. Musisz być w stanie zsynchronizować oba brzmienia, tak aby grały w jednym tempie. Jeżeli nie opanujesz dobrze tego szczebla, będziesz miał problemy na późniejszych etapach. Ćwicz i uczyć się.

 

 

Włączenie słuchawek do gry.

Numark PHX 1Do tej pory nie używałeś jeszcze słuchawek. Teraz nadszedł czas aby ich użyć! Jedyną rzeczą, która zmieniasz w swoich przygotowaniach jest zamknięcie cross fader na brzmieniu, które będziesz grał bezpośrednio z głośnika (musisz przesunąć cross fader na stronę deku, z którego masz zamiar grać) zwanej Live Track. Nagranie, które włączysz do swojego mixu to Cued track, które będzie słyszane tylko w twoich słuchawkach, aż do momentu, kiedy przesuniesz cross fader na odpowiedni kanał. Chociaż jest wiele metod używania słuchawek. Uważam, że najlepiej nauczyć się jednej z nich – tzw. single ear monitoring. Oznacza to, że słuchawkę będziesz miał tylko w jednym uchu, drugie ucho zaś nastawione jest na odbiór muzyki z głośnika. Z czasem zrozumiesz jak jest to ważne – ciężko wyjaśnić czemu, nie chcę bowiem wprowadzać zamieszania. Jeśli jednak zaczniesz używać w ten sposób słuchawek, to będzie to dla Ciebie duże ułatwienie na dłuższą metę. Nie oznacza to, że trzymanie słuchawek na obu uszach jest nieprawidłowe. Nie ma "dobrze" i "źle" w tej branży – wszystko zależy od tego jak chcesz to robić.

 

Uwaga: Jeżeli nie masz "headphone mix" na swoim mixerze, będzie dla Ciebie małym problemem zrozumienie, o co mi chodzi. To samo będzie odnosić się też do Ciebie, lecz zamiast słyszeć tego w słuchawkach, musisz polegać na dźwiękach z głośnika, żeby wszystko sprawdzić – może to być problematyczne. Założę się, że wszyscy posiadający "headphone mixy" są szczęśliwi, że ich mixer jest porządny! Jeżeli nie jesteś pewien, o czym mówię – "headphone mix" to funkcja, która pozwala Ci słyszeć Cued Track w swoich słuchawkach, lecz również umożliwia usłyszenie dźwięków z głośników w słuchawkach. Będzie to rodzaj przełącznika albo w rodzaju suwaka albo pokrętła, które przekręcone na jedną stronę, pozwoli Ci słyszeć tylko Cued Track, a przesunięte w druga stronę Live Track – na środku zaś oba brzmienia o tym samym stopniu głośności i różnice między nimi.

 

Żebyś lepiej przyzwyczaił się do używania słuchawek, powtórz wszystkie czynności jeszcze raz od początku z użyciem tego sprzętu. Przykro mi, to jedyny sposób. Zasada jest w dalszym ciągu taka sama. Jeżeli masz "headphone mix", ustaw go tak żebyś słyszał Cued Track i odrobinę Live Track, następnie przesuwaj brzmienia Cued Track do przodu i do tyłu zgodnie z tym co słyszysz w słuchawkach. Daj sobie spokój z beatem i posłuchaj czy to co słyszysz w słuchawkach, jest zgrane z tym co leci z głośnika. To właśnie oznacza słuchanie dwóch różnych rzeczy w tym samym czasie. Wsłuchaj się w oba brzmienia techniką single ear monitoring. Jeżeli basy są jednakowe w słuchawce i w głośniku to znaczy, że się udało. Jeżeli nie, z pewnością uda Ci się to wychwycić. Możesz pogłośnić lub przyciszyć Live Track, który słyszysz u siebie w słuchawkach w każdej chwili – dla pewności czy wszystko idzie zgodnie z planem. W tym momencie mogą ponownie pojawić się trudności. Wcześniej zwyczajnie słuchałeś dźwięku z głośników i zgadywałeś czy należy przyspieszyć czy zwolnić Cued Track. Kiedy już trochę się wprawiłeś, możesz łatwiej rozpoznać czy brzmienie potrzebuje przyspieszenia lub zwolnienia. Jest to trudne, jeśli robisz to wyłącznie przez głośniki, a już na pewno trudniejsze, jeżeli masz na jednym uchu słuchawki, a drugim musisz wsłuchiwać się w głośnik.

 

 

Używanie zmysłu słuchu.

Jak już powiedziałem na początku poprzedniej części, ta część zgrywania dźwięków jest najtrudniejszą, przez jaką będziesz musiał przebrnąć. To podstawa prawidłowego didżejowania, a nie coś przez co zwyczajnie się przetoczysz. Ćwicz, skoncentruj się, słuchaj, zrelaksuj się, ale przede wszystkim ćwicz! Musisz zrozumieć, że kiedy dwa dźwięki mają drobne różnice w czasie, będą brzmieć trochę inaczej, jeśli Cued Track będzie zbyt szybki i inaczej, jeśli będzie zbyt wolny. Żeby to inaczej zilustrować: kiedy oba dźwięki są zgrane w czasie, słyszysz coś w rodzaju "Boom", kiedy Cued Track leci zbyt szybko usłyszysz "B-Loom", a kiedy zbyt wolno "L-Boom". Wprowadza to spore zamieszanie, jeżeli starasz się to lepiej zrozumieć. Najzwyczajniej w świecie zapamiętaj, że Cued Track jest najsilniejszym dźwiękiem, który słyszysz ("Boom") – natomiast Live Track jest troszeczkę słabszy (stąd też "L"), jeżeli masz dobrze nastawiony headphone mix.

 

3.jpg

Jedną z rzeczy, którą powinieneś spróbować jest sprawdzenie swojego mixu metodą prób i błędów, aż zgrasz oba dźwięki idealnie. Następnie przyspiesz Cued Track, a potem zwolnij go, tak żeby wychwycić różnicę. Nadszedł czas żeby wreszcie nazwać zjawisko, z którym miałeś do czynienia – fazowanie. Jeśli spowolnisz (lub przyspieszysz) Cued Track delikatnie podczas używania tego samego dźwięku na obu dekach, to co otrzymasz, nie będzie z pewnością tym czego oczekiwałeś. W rezultacie otrzymasz jednak całkiem ciekawy funkowy efekt zwany fazowaniem. Dzieje się tak wtedy, gdy dodatnie i ujemne fazy tego samego dźwięku zostają odwrócone. Jest to dosyć przydatne w twojej nauce i brzmi wporządku, kiedy już nauczysz się jak należy miksować. Na tym etapie nie będzie to jednak przydatne. Przejdźmy więc do kolejnego kroku.

 

 

Używanie nowych brzmień.

Aż do teraz, twoje miksowanie było wspomagane faktem, że używałeś dwóch jednakowych brzmień (brzmień o jednakowym BPM – Beats Per Minute). Więc ustwiając jeden pitch fader na +4%, wiesz, że ustawiając drugi na tę samą wartość, będziesz bardzo blisko zsynchronizowania obu brzmień (do których będę się teraz odnosił używając miary BPM). Na kolejnym stopniu będziesz używał wprawdzie tych samych dźwięków, ale używając jednego pitch fadera, staraj się nie patrzeć na drugi w momencie synchronizacji brzmień. Staraj się używać zmysłu słuchu – będzie to wymagać dużej dyscypliny, ale jest to w granicach możliwości. Po prostu słuchaj uderzeń i staraj się rozszyfrować, czy powinieneś przyspieszyć czy też spowolnić pitch. Jest to raczej proste, kiedy występuje duża rozbieżność w pitchach, ale staje się bardziej skomplikowane przy drobnych różnicach.

 

 

Miksowanie razem dwóch różnych brzmień.

Jak poprzednio postaraj się wybrać dwa brzmienia, które są dosyć proste w swej budowie. Wszystko co jest skomplikowane, może okazać się dla Ciebie wręcz niemożliwe. Jeżeli nagranie, którego dwie kopie już posiadasz jest proste i jeszcze Ci się aż tak nie znudziło, możesz zawsze go użyć. Ewentualnie później dokupisz coś równie łatwego. Wreszcie doszliśmy do tematu tempa i BPM'ów. Na wstępie chcę powiedzieć, że nie musisz rozpracowywać BPM'ów w swoim nagraniu, jeżeli nie będzie Ci to potrzebne. Niektórzy jednak uważają to za pomocne, jeżeli zna się tempo swoich nagrań wcześniej. Dla przykładu załóżmy, że jedno z nagrań ma 130 BPM'ów, a drugie 135 BPM'ów. Ustaw jedno z nich (np. to 135) na pitch 0 i zacznij grę.

 

Kiedy już wstępnie zsynchronizujesz i zaczniesz grać nagranie 130 BPM od pitch 0, zauważysz z pewnością, że basy "chodzą" dosyć luźno, i że łatwo rozchodzą się w czasie. Powinieneś więc przyspieszyć pitch z brzmieniem 130 BPM'ów. Masz wybór. Albo ustawisz pitch fader na jakiejś określonej na skali wartości i zobaczysz jaki będzie efekt albo wyjmiesz kalkulator i obliczysz procent o jaki musisz zwiększyć brzmienie 130 BPM'ów, żeby było zsynchronizowane z brzmieniem 135 BPM'ów (rozwiązanie: około 4%). Wybór metody należy absolutnie do Ciebie – ale wydaje mi się, że wyglądałbyś co najmniej dziwacznie, stojąc za konsolą z kalkulatorem! Wiesz przecież, że brzmienie 130 BPM'ów musi być zwiększone, żeby wynosiło 135 BPMów. Jeżeli nie uda Ci się trafić w odpowiedni punkt od razu, z pewnością będziesz blisko. Problem powtarza się. Czy jesteś wystarczająco blisko? Może zbyt przyspieszyłeś albo zwolniłeś nagranie? Pamiętaj jednak, że ciągle jeszcze się uczysz. Staraj się wsłuchać w to, co się dzieje.

 

Oto co proponuję. Zwiększyłeś pitch brzmienia. Zsynchronizuj basy i włącz Cued Track. Nie działają razem w czasie? Załóżmy, że tak. Posłuchaj, co uruchomiło się pierwsze, posłuchaj basów, spróbuje rozpoznać tylko poprzez słuchanie. Nie? Więc zatrzymaj brzmienie i zwiększ odrobinę pitch. Ponownie zsynchronizuj basy i zacznij granie. Znowu nie zgrało się w czasie? Tak? Jeżeli prędkość jest zbyt duża, możliwe, że zwyczajnie przyspieszyłeś pitch za bardzo. W ten sposób pitch przyspieszył dźwieki jeszcze bardziej. Zwolnij więc pitch o wartość, o którą go poprzednio powiększyłeś, a może o trochę więcej i zacznij od nowa. Naprawdę przyspieszaj i zwalniaj, cały czas słuchając brzmienia w swoich słuchawkach, cały czas koncentrując się na basach. W międzyczasie przytupuj nogą. Może to być pomocne w liczeniu basów i ich tempa – w ten sposób możesz wychwycić czy tempo jest zbyt szybkie czy zbyt wolne. Może się zdarzyć, że raz tempo jest zbyt szybkie, raz zbyt wolne, a różnice w wartości pitchu są zbyt duże. Wystukuj rytm i staraj się zmniejszyć te różnice.

 

 

Niewielkie dostosowywanie.

Następną rzeczą, jaka powinieneś zrobić podczas tych początkowych prób synchronizacji BPM'ów, nie jest włączanie i wyłączanie Cued Track. Do tej pory używałeś dwóch identycznych nagrań, powinieneś więc być w stanie uregulować je dowolnie i zsynchronizować ich brzmienia. Mam nadzieję, że grając teraz na różnych wartościach pitcha, kiedy już zgrasz basy, twoje brzmienia powinny zacząć ponownie się rozchodzić. Musisz więc zsynchronizować je w taki sposób, żeby zbiegały się w czasie, w międzyczasie dokonując zmian w pitchu. Jeżeli już udało Ci się to zrobić, oznacza to, że szybko się uczysz. Może się to początkowo wydawać trudne. Zwalnianie nagrania przy jednoczesnych zmianach pitchu, żeby tylko zgrać brzmienia w czasie. Pamiętaj, że jeśli zwalniasz nagranie to pewnie będziesz też musiał zmniejszyć pitch – są one bowiem w pewien sposób ze sobą powiązane.

 

Znowu nadszedł moment na powtórzenie "dźwięków, które są zbyt szybkie bądź zbyt wolne". Nie powinieneś mieć problemów z fazowaniem, kiedy używasz dwóch zupełnie różnych nagrań. Usłyszysz różnice w basach dużo łatwiej. Ponownie poświęć czas na zgranie ze sobą obu brzmień, możesz zrobić to bez słuchawek. Następnie włącz Cued Track najpierw zbyt wolno, a potem zbyt szybko. Wsłuchaj się w dźwięki w słuchawkach. Wsłuchaj się dobrze i rozpracuj jakie jest ostateczne brzmienie – oto klucz do zrozumienia przeskakujących basów! Nie potrafię tego bardziej wyrazić. Jak już popróbowałeś synchronizację 130 BPM'ów do 135, odwróć tę czynność. Ustaw brzmienie 130 BPM'ów na pitch o wartości 0, teraz zmniejsz pitch brzmienia 135 BPM'ów, tak żeby pasował do brzmienia 130 granego z głośników. Jeżeli będziesz miał około 5 lub 6 różnych brzmień, wypróbuj różne kombinacje, powtarzając opisaną wyżej czynność. Poświęć czas na dopracowanie ich i odpowiednią synchronizację. Spróbuj także dokonać pewnych różnic w ich wygrywaniu, najpierw drobnych, potem większych, w końcu bardzo dużych – niech dźwięki rozchodzą się w różnych kierunkach. Cały czas wsłuchuj się w te brzmienia i ucz się ich.

 

Pamiętaj, że cały czas się uczysz. Każdy począwszy od Tiesto, aż do Paula Oakenfolda musieli opanować te podstawy. Jest to bardzo frustrujące i szczerze wszystkim współczuję. Prawda jest jednak taka, że jeżeli będziesz dużo ćwiczył, koncentrował się na tym, co robisz, a co najważniejsze lubił to – to w końcu uda Ci się. To jak nauka jazdy samochodem. Po tej całej nudnej teorii i podstawach, przez które musiałeś przebrnąć: powinieneś umieć zgrać brzmienia o różnych BPM'ach, rozpocząć brzmienie, w wybranym przez siebie momencie, a jeżeli Ci się to nie uda, umieć to szybko naprawić. Świetnie możesz więc przejść do kolejnego etapu. Wybór kolejnych mixów należy do Ciebie. Albo wybierzesz coś bardziej skomplikowanego albo pozostaniesz przy podobnych brzmieniach. Polecam tę druga opcję. Podstawowy mix jest w 95% tym, co na tym stopniu zaawansowania robią wszyscy. Żeby jednak dobrze umieć umiejscowić swój mix, musisz najpierw poznać jego strukturę.

 

 

Miksowanie przy użyciu płyt CD

 

Pierwszą rzeczą jakiej będziesz musiał się nauczyć jest, jak przeskanować ścieżkę. Istnieją trzy typy systemów płyt CD, z jakimi się spotkałem w ciągu tych wszystkich lat.

 

1.) Pierwszy z tzw. "Jog wheel", kołem z zewnętrzną obwódką i wewnętrznym kółeczkiem. Zewnętrzna obwódka służy do skanowania ścieżki – powolny ruch w lewo lub prawo przesunie ścieżkę właśnie w tym kierunku. Bardziej nieustanny ruch doprowadzi do zróżnicowania prędkości, a jeśli będziesz obracać obwódkę tylko w jednym kierunku, spostrzeżesz, że dźwięk po około minucie albo się rozwinie albo cofnie. Wewnętrzne kółeczko służy natomiast do dokładniejszego strojenia brzmień. Dzięki niemu będziesz mógł "przejść" przez ścieżkę dźwiękową krok po kroku i dzięki temu dowolnie wybrać moment, w którym będziesz chciał zacząć.

 

2.) Pojedynczy system "Button Only", w tym wypadku bardzo często wszystko zaczyna się od przycisków "szukaj" ("search"), naciśniesz je raz bądź dwa razy, a one same "przejdą" przez ścieżkę dźwiękową, ale jeżeli je przytrzymasz, prędkość skanowania płyty będzie zależała od długości trwania tej czynności.

 

3.) Pojawiły się odtwarzacze CD posiadające vinyl JOG (talerz 12 calowy), które naśladują wierzchnią stronę gramofonu. Są doprawdy niezwykłe w użyciu, sprawiają, że wszystko jest strasznie podobne do vinyli.

 

4.jpg*Denon DN S5000 posiada Jog wheel 5.jpg *Numark CDX posiada vinyl JOG

 

 

 

Więc, oto i moja metoda na zsynchronizowanie dźwięku, zgranie pitcha i rozpoczęcie gry. Zakładam, że mix rozpocznie się od najwcześniejszych basów.

1.) Znajdź interesującą Cię ścieżkę dźwiękową (powinien Ci w tym pomóc przycisk "skip").

 

2.) Znajdź dokładną pozycję, od której chcesz rozpocząć swoją grę. Wiele płyt całe szczęście rozpoczyna się już od samego początku basem, dlatego też zaoszczędzi Ci to czasu szukania ich. Jeżeli wiesz, że pierwszy bas rozpoczyna ścieżkę dopiero w 30-stej sekundzie, użyj więc funkcji "fast search control", żeby wychwycić ten moment. Jeżeli natomiast nie pamiętasz, gdzie dokładnie zaczynają się basy, zwyczajnie wysłuchaj nagrania. W każdym razie, jeżeli znajdziesz już początek basów, naciśnij przycisk Play/Pause, który zatrzyma brzmienie w tym momencie. Następnie użyj "fine tuning control", żeby przejść idealnie do chwili, kiedy wbijają się basy. Kiedy już znajdziesz ten moment, naciśnij Play/Pause. Dzięki temu sprzęt będzie wiedział, gdzie ma zaczynać się Cued Track. Naciskając przycisk Play dwukrotnie, sprawdzisz, czy wszystko ustawione zostało w dobrym momencie. Jeżeli tak się stało, naciśnij przycisk "Cue". Na różnym sprzęcie, jakiego używałem, jeśli naciśniesz przycisk "Cue" ponownie, płyta CD powróci do chwili, w której została poprzednio ustawiona. Jeśli w to nie wierzysz, zapamiętaj więc numery Cue Point, które ustawiłeś, następnie wciśnij przycisk "Cue" i porównaj, to co się wyświetliło z tym co zapamiętałeś.

 

3) Zgrywanie beatów. Kiedy już będziesz pewien, że nastawiłeś odpowiedni Cue Point, naciśnij "play" w czasie, gdy usłyszysz basy w głośnikach (tzw. live sound). Istnieje jednak szansa, że zrobisz to zbyt szybko lub zbyt wolno. Niektóre odtwarzacze mają tzw. pitch button, który musisz aktywować zanim zaczniesz robić cokolwiek z pitchem. Nie zmieni to jednak pitcha, ale poinformuje system, że chcesz go dostosować. Upewnij się, czy wykonałeś tę czynność – wystarczy zrobić to tylko raz. Żeby zsynchronizować brzmienia użyj Pitch Bend, aby czasowo przyspieszyć lub też zwolnić dźwięk Cued Track, tak żeby oba brzmienia występowały w tym samym czasie. Następnie użyj pitch lidera, żeby przyspieszyć lub spowolnić brzmienie na stałe. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie uda się zrobić tego za pierwszym razem, dlatego powinieneś próbować aż do skutku. Ćwicz do momentu, gdy będziesz w stu procentach pewien, iż udało Ci się zsynchronizować brzmienia.

 

 

 

4.) Rozpoczęcie miksowania: jeżeli już zdołałeś ustawić wszystko w odpowiedni sposób (pitch itp.), wciśnij Play/Pause żeby zatrzymać brzmienie, potem wciśnij "Cue", żeby CD ustawiło się w wybranym przez Ciebie wcześniej momencie. Kiedy pojawi się właściwy moment, naciśnij Play. Jeżeli pospieszyłeś się lub wcisnąłeś przycisk za późno, użyj przycisków na pasku pitcha, aby ustawić brzmienie z powrotem w czasie. Nie musisz jednak jeszcze raz ustawiać głównego pitch control!

 

Jeżeli chodzi o płyty CD to ich brzmienia "rozchodzą" się tylko, gdy źle ustawisz pitch. Jeśli ustawisz go poprawnie, zsynchronizujesz oba brzmienia, to jedyną rzeczą, o którą będziesz musiał się martwić będzie już wyłącznie miksowania. Ale to inna historia.

 

Napisał Recess. Przetłumaczył Bartłomiej Trochowicz.

P.S. Wiem że już była temat z turilalem Mixowania, no ale tekst świetny więc uważam że powinniście go przeczytać.

  • Upvote 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×